Guten Appetit

sobota, 6 maja 2017

Jogurtowy deser z jagodami - fit


Deser nie musi zawierać miliona kalorii. Dzisiejszy przygotowany na bazie gęstego, kremowego jogurtu greckiego z wykorzystaniem mrożonych jagód jest łatwy i bardzo zdrowy.
Możesz przygotowane jagody po prostu wymieszać z jogurtem i napełnić pucharki lub chwilę się pobawić w mieszanie, a uzyskasz spektakularny wielokolorowy deserek jak na zdjęciu.

Nie tylko ładnie wygląda, smakuje wybornie.


Składniki na 4 pucharki:
800 g jogurtu greckiego
250 g mrożonych jagód
1 łyżka soku z cytryny
3 łyżki +1 łyżki ksylitolu
ciasteczka amaretti
borówka amerykańska - do dekoracji

Wykonanie:
  • mrożone jagody zasypać ksylitolem, dodać sok z cytryny i postawić w rondelku na ogniu, by je rozmrozić. Następnie pogotować kilka minut, by odparować nadmiar wody. Odstawić do przestudzenia. Przestudzone jagody zmiksować na gładki krem
  • 4 łyżki jogurtu wymieszać z ksylitolem i rozłożyć w pucharkach. Uprzednio na dno wsypać po 4-5 ciasteczek amaretti. Resztę jogurtu podzielić na 3 części i dodawać kolejno porcje zmiksowanych jagód w takiej ilości, by otrzymać pożądany kolor. Do pierwszej części najmniej, do ostatniej największą porcję. Resztę musu jagodowego wyłożyć na górę pucharków. Desery schłodzić w lodówce. Przed podaniem górę deserów ozdobić borówką amerykańską
                                                                  SMACZNEGO !



9 komentarzy:

  1. Świetny deserek, lekki i te kolory :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wygląda. Uwielbiam takie lekkie, owocowe desery. Akurat mam mrożone jagody więc jutro wypróbuję Twojego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Deser bardzo apetyczny. Z pewnoscia skorzystam z przepisu. Twoje desery,koktajle itp.to dla mnie,po prostu MISTRZOSTWO :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) To prostota tak smakuje!!

      Usuń
  4. Ależ apetyczny deser!
    Kolory wspaniałe!
    :)

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się przepis? Możesz go skomentować i podzielić się ze znajomymi. Na pewno będą Ci wdzięczni i ja również:)